Bloog Wirtualna Polska
Są 1 222 702 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Uwielbiam obserwować zmieniający się świat i ludzi, którzy muszą w tym pędzie się odnaleźć. Jednych podziwiam za to, jak im się to wspaniale udaje, innych potępiam, że dają zły przykład, niektórych n...

więcej...

Uwielbiam obserwować zmieniający się świat i ludzi, którzy muszą w tym pędzie się odnaleźć. Jednych podziwiam za to, jak im się to wspaniale udaje, innych potępiam, że dają zły przykład, niektórych nie rozumiem. Od każdego człowieka czegoś się jednak uczę. I właśnie o tych obserwacjach chcę pisać. Ludzkie wybory, decyzje, fascynacje, zjawiska społeczne, kultura, edukacja, wychowanie - to sprawy, które leżą mi na sercu. Sporo miejsca poświęcę naszemu językowi, który jako narzędzie komunikacji, powinien być wykorzystywany i znany w stopniu znacznie szerszym, niż dzieje się to obecnie.

schowaj...

O mnie

Beata Tadla - dziennikarka, matka, miłośniczka życia. W mediach obecna od 1992 roku. Najpierw radio, teraz telewizja. Niebawem poprowadzi główne wydanie Wiadomości TVP. Autorka trzech książek: "Pokolenie '89", "Kto pyta, nie błądzi", "Niedziela bez Teleranka". Mistrzyni Mowy Polskiej 2010. Pracuje ze studentami dziennikarstwa, bierze udział w projektach naukowych i akcjach społecznych. Pojawiła się w kilku teledyskach polskich artystów oraz na deskach Teatru Syrena w spektaklu "Trójka do potęgi". Optymistka i pozytywistka z przekonania.

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1264614
Kategorie

O choroba!

sobota, 31 sierpnia 2013 14:28

        Jeszcze siedzę w jednym z chorwackich portów. Jeszcze cieszę się pięknym słońcem, błękitnym niebem i turkusowym morzem. Ostatnie chwile przed wylotem. A lato było wredne tego roku... Bardzo dużo pracy, kilka służbowych wyjazdów, góra stresu i tylko tydzień prawdziwego nicnierobienia. I wszystko byłoby wspaniałe, gdyby nie to, że połowa tego bajkowego wypoczynku  upłynęła pod znakiem choroby. Wizyta u chorwackiego lekarza i antybiotyk to ostatnie wspomnienia wakacji... Nie zastanawiałam się CZY się rozłożę, pytanie brzmiało: KIEDY? Choroba jest niestety nieodłącznym elementem moich urlopów. Ludzie, którzy pracują na wysokich obrotach i nagle zwalniają, są bardzo podatni na wirusy i bakterie. Adrenalina przestaje trzymać i spada odporność. Wolne dłuższe, niż weekend zazwyczaj kończę choćby drobnym przeziębieniem. Do warszawskiego pędu wracam więc jak zużyta bateria, a nie naenergetyzowany panel słoneczny... Ale to mi kompletnie nie przeszkadza. Choróbska mają to do siebie, że mijają, a pełen obowiązków wrzesień na pewno zadba o mój system immunologiczny:) Chorwacja to piękny region, z którego zawsze przywożę masę zdjęć i tatuaży w mózgu. Kolekcjonowaniu wspomnień podporządkowałam życie. Te o katarze i gorączce szybko wyparują. Ale zostaną te o trąbach powietrznych nad Dubrownikiem, kawie w małej knajpce na szczycie góry z widokiem na zatokę i siedemnastowieczny kościółek, dojrzałych figach, które zjada się prosto z drzewa czy pięknej podmorskiej przestrzeni, którą zdążyłam jeszcze zobaczyć zanim wirus zakazał mi kąpieli. A do lata mam żal. Znów kończy się za szybko...


Podziel się

komentarze (27) | dodaj komentarz

To nie był film!

środa, 28 sierpnia 2013 20:08
         Zaczęło się niewinnie. Myślałam, że widzę coś, czego nie widziałam nigdy wcześniej i pewnie nigdy później nie zobaczę. To miało być jedno tornado. I tak robiło niesamowite wrażenie. Ale nie było jedyne! Formowało się jedno za drugim.  Widziałam kilkanaście trąb powietrznych jednego dnia. Ba! W ciągu godziny! Kiedy myślę o tym teraz, sama sobie nie wierzę. 
          Luźny, wakacyjny dzień. Upałów już nie ma i całe szczęście, bo ich nie znoszę. Czasem słońce, czasem deszcz. Ale z dala od warszawskiego pędu może być nawet mróz w środku lata. Maleńkie miasteczko w Dalmacji. Nie jestem zwierzęciem plażowym. Nie opalam się. Wybieram cień z książką. I tak właśnie dziś było. Ponad naszymi głowami słońce, ale w oddali ciężkie, ciemne chmury. Nagle na horyzoncie pojawił się lej. Kilka chwil pózniej połączył się z morzem. Wyglądał jak efekt specjalny z filmu katastroficznego. Wygodna pozycja: być widzem z dystansu... Trąba robiła niezwykłe wrażenie. W miejscu, w którym dotykała wody, tryskało niczym z fontanny! Patrzymy, filmujemy i oczom nie wierzymy. Tornado przemieszcza się w stronę gór, uderza o zbocza i... znika. W ciągu kilku sekund znów staje się chmurą. Ale obok powstaje następne. I jeszcze jedno! Niewiarygodne!!! W apogeum były cztery trąby jednocześnie. Widzieliśmy, jak uderzają w Dubrownik. Smagają port swoim potężnym jęzorem. Jako obserwatorzy mamy frajdę, ale współczujemy tym, co właśnie zasiedli do pysznego posiłku w portowej knajpie (byliśmy tam dwa dni wcześniej, uczta z owoców morza wyśmienita). Z kilkunastokilometrowej odległości trąby wyglądają bajecznie. Żadna nie idzie w naszą stronę. Siedzimy na skałach i patrzymy na zjawisko powtarzając co chwilę: "o rany!" Oglądamy tworzące się tornada i widzimy, jak znikają na naszych oczach. Jedno za drugim. Morze, góry, trąby, burze... I wszystko obok, nic blisko. Natura zafundowała nam kino. And the Oscar goes to...
          

Podziel się

komentarze (18) | dodaj komentarz

Wiejskie nietoperze i miejskie zwierzę

wtorek, 20 sierpnia 2013 12:07

     Kolejna tego lata służbowa podróż. Wcześniej morze, teraz góry. Dwa dni w okolicach Muszyny. Niezwykłe przeżycie i ciekawe doświadczenie. I błogi spokój. Majestat gór wręcz wymuszał zachowanie ciszy. Odwiedziliśmy maleńki kościółek w Leluchowie, ostatniej miejscowości przed granicą ze Słowacją. Kiedyś cerkiew grekokatolicka, dziś świątynia katolicka. A wszystko przez niezwykłych lokatorów, którzy zajmują strych drewnianego budynku... Żyje tam sobie kolonia nietoperzy. To podkowiec mały, gatunek zagrożony, ale dzięki specjalnym programom ochrony populacja ciągle rośnie. Na miejscu przekonałam się, jak mało wiemy o nietoperzach i w jakich tkwimy schematach na ich temat. Pierwsza rzecz, która wpada nam zazwyczaj do głowy: wplątują się we włosy! Bzdura. Specjaliści nie wiedzą, skąd się wzięła. Dzięki echolokacji nietoperz ominie nawet potężne afro. Okazuje się, że można z nimi żyć, nikomu nie wadzą. I nie są niebezpieczne. Te, które mieszkają w Polsce jedzą owady, a więc są wręcz pożyteczne. I rzeczywiście. W Leluchowie pożarły już chyba wszystkie komary! Sporo czasu spędziliśmy z kamerą na strychu i w dzwonnicy kościółka. Można było przyjrzeć się z bliska tym przedziwnym stworzeniom. Nie ma w nich niczego z demonów, wampirów i straszydeł, które sieją grozę w książkach, filmach i legendach. Podkowce z Leluchowa były zaprzeczeniem tych mitów. Przeżyłam niezwykle ciekawą przygodę. Dwa dni w tak innym świecie od mojego - rozpędzonego, zapracowanego, zestresowanego. Kto by pomyślał, że wiejski nietoperz może tak uspokoić miejskie zwierzę...

image.jpg


Podziel się

komentarze (21) | dodaj komentarz

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Do poczytania



Kto dopił znalezioną na berlińskim przystanku cudza coca-colę, ile „donaldówek” można było kupić za jednego dolara, kto był bohaterem rodziny, bo z własnej inicjatywy „wystał” papier toaletowy. Kto pisał listy do generała Jaruzelskiego, a kto kupił magnetowid zamiast kombajnu... Znani aktorzy, muzycy, politycy, dziennikarze i sportowcy opowiadają Beacie Tadli o dzieciństwie w PRL-u i szansach, jakie dał im rok 1989.


Gdzie robiliście zakupy, gdy nie było supermarketów? Czy maszyna do pisania miała wyświetlacz? Gdzie w telefonie z tarczą były przyciski? Czym zmienialiście kanały telewizyjne, skoro nie było pilotów?


W tej książce to dzieci zadały pytania dorosłym – znanym i nawykłym do udzielania odpowiedzi. Mali ludzie zaskoczyli rozmówców swoją wiedzą i dojrzałością. Beata Tadla wraz z grupa 9-latków odwiedziła między innymi m.in. z Annę Dymną, Irenę Santor, Małgorzatę Niezabitowską, Lecha Wałęsę i Mirosława Hermaszewskiego.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl