Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 224 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Uwielbiam obserwować zmieniający się świat i ludzi, którzy muszą w tym pędzie się odnaleźć. Jednych podziwiam za to, jak im się to wspaniale udaje, innych potępiam, że dają zły przykład, niektórych n...

więcej...

Uwielbiam obserwować zmieniający się świat i ludzi, którzy muszą w tym pędzie się odnaleźć. Jednych podziwiam za to, jak im się to wspaniale udaje, innych potępiam, że dają zły przykład, niektórych nie rozumiem. Od każdego człowieka czegoś się jednak uczę. I właśnie o tych obserwacjach chcę pisać. Ludzkie wybory, decyzje, fascynacje, zjawiska społeczne, kultura, edukacja, wychowanie - to sprawy, które leżą mi na sercu. Sporo miejsca poświęcę naszemu językowi, który jako narzędzie komunikacji, powinien być wykorzystywany i znany w stopniu znacznie szerszym, niż dzieje się to obecnie.

schowaj...

O mnie

Beata Tadla - dziennikarka, matka, miłośniczka życia. W mediach obecna od 1992 roku. Najpierw radio, teraz telewizja. Niebawem poprowadzi główne wydanie Wiadomości TVP. Autorka trzech książek: "Pokolenie '89", "Kto pyta, nie błądzi", "Niedziela bez Teleranka". Mistrzyni Mowy Polskiej 2010. Pracuje ze studentami dziennikarstwa, bierze udział w projektach naukowych i akcjach społecznych. Pojawiła się w kilku teledyskach polskich artystów oraz na deskach Teatru Syrena w spektaklu "Trójka do potęgi". Optymistka i pozytywistka z przekonania.

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1286943
Kategorie

Świętowanie

wtorek, 24 grudnia 2013 13:07
Skocz do komentarzy

 

 

Początek grudnia. Dzwoni "dziennikarka": 

- Pani Beato, co pani kupi najbliższym pod choinkę?

- O rany! Jeszcze kawał czasu do świąt, w ogóle o nich nie myślę. Poza tym przyznam się, że nie lubię ani dostawać prezentów, bo zawsze jestem skrępowana, ani dawać, bo nie wiem, czy trafiony. 

Mniej więcej tak wygląda rozmowa. A potem czytam, że w moim domu pod choinką nikt nie znajdzie prezentu i jak ja to wytłumaczę dziecku... Nie lubię też pracować w nocy, nie znoszę zimy i prasowania. Czy to znaczy, że wyeliminowałam te elementy z mojego życia? Kupuję najbliższym drobiazgi, ale nie znoszę, gdy święta sprowadzają się tylko do tego, co pod choinką i do tego, co na stole. A to jedynie drobny przykład uproszczenia (albo złej woli lub słuchania bez zrozumienia), które w mijającym roku lotem błyskawicy rozeszło się po kolorówkach i portalach - plotkarach.  Czego to ja o sobie nie przeczytałam... A ilu mam nowych "znajomych" i "przyjaciół", którzy rzekomo wiedzą o mnie lepiej, niż ja sama. Jestem już zmęczona tłumaczeniem, że nie jestem wielbłądem. Nabrałam ogromnego dystansu do każdej bzdury. Kiedyś płakałam, ale teraz już się z tego śmieję, czego życzę wszystkim czytającym, bo to naprawdę niezły kabaret bywa... 

    Choinka stoi, prezenty zapakowane, dom pachnie grzybami i innymi potrawami niekoniecznie kojarzącymi się z polską kuchnią, najbliżsi niebawem przyjadą, tradycyjnie odczytamy nasze opowieści wigilijne, będziemy się przy nich śmiać i płakać, tak, jak przy filmach, które znamy i kochamy i które obejrzymy po raz setny. Ważne, że razem. Trzy dni! Z dala od pędu, krzyku, nienawiści, zazdrości, złych spojrzeń i spiskowych teorii. Wszystkim życzę dobrego życia, miłości i prawdziwej przyjaźni oraz udanych świąt - bez względu na to, jak kto je obchodzi - niech robi, to, co sam kocha, a nie to, czego kochanie wciąż próbują narzucić inni. 

 

Podziel się

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 23 sierpnia 2017

Do poczytania



Kto dopił znalezioną na berlińskim przystanku cudza coca-colę, ile „donaldówek” można było kupić za jednego dolara, kto był bohaterem rodziny, bo z własnej inicjatywy „wystał” papier toaletowy. Kto pisał listy do generała Jaruzelskiego, a kto kupił magnetowid zamiast kombajnu... Znani aktorzy, muzycy, politycy, dziennikarze i sportowcy opowiadają Beacie Tadli o dzieciństwie w PRL-u i szansach, jakie dał im rok 1989.


Gdzie robiliście zakupy, gdy nie było supermarketów? Czy maszyna do pisania miała wyświetlacz? Gdzie w telefonie z tarczą były przyciski? Czym zmienialiście kanały telewizyjne, skoro nie było pilotów?


W tej książce to dzieci zadały pytania dorosłym – znanym i nawykłym do udzielania odpowiedzi. Mali ludzie zaskoczyli rozmówców swoją wiedzą i dojrzałością. Beata Tadla wraz z grupa 9-latków odwiedziła między innymi m.in. z Annę Dymną, Irenę Santor, Małgorzatę Niezabitowską, Lecha Wałęsę i Mirosława Hermaszewskiego.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl